
Sprawą uwięzionej kobiety zainteresowano się dopiero w 1573 r., gdy cesarz nakazał staroście Górnych Węgier przeprowadzić śledztwo. Wpłynął na to fakt, że w międzyczasie Łaski popełnił bigamię, żeniąc się z Francuzką, Sabiną de Sauve. Po zbadaniu sprawy starosta Jan Reubner opisał nędzę nieszczęsnej Beaty Łaskiej, która chodziła w podartych sukniach i nie miała żadnego kontaktu z osobami z zewnątrz. Aby napisać list do cesarza, musiała użyć sadzy pomieszanej z wodą. W liście tym błagała cesarza o uwolnienie, rezygnując z wszelkich pretensji do swojego majątku. Ale sprawa szybko ucichła, gdyż w międzyczasie umarł król Zygmunt II August , Polsce groziło bezkrólewie i Łaski znowu stał się użyteczny dla Habsburgów. Beata nadal pozostawała w areszcie domowym. Dopiero w 1576 r. życzliwy jej starosta Reubner uzyskał zgodę na jej przeniesienie do Koszyc, gdzie nadal pozostawała pod strażą. Zmarła w Koszycach w 1576 r. i została pochowana w Kieżmarku.


