Hejnał krakowski

Hejnał mariacki grany jest z wyższej wieży krakowskiego kościoła NMP od końca XIV wieku. Słowo hejnał pochodzi z j. węgierskiego i oznacza świt, pobudkę, jutrzenkę.
Pierwsze wzmianki o hejnale pochodzą z 1392 r. Jego wprowadzenie wiąże się z osobą królowej Jadwigi i jej węgierskim orszakiem. Ale tradycja zawsze odnosiła melodię krakowskiego hejnału do wydarzeń z XIII wieku, kiedy to na miasto napadli Tatarzy. Czujny trębacz na wieży hejnałem obudził załogę, która obroniła miasto przed najeźdźcami. Dzielny strażak został trafiony strzałą tatarską i nie dokończył melodii. Od tamtej pory, na pamiątkę tego wydarzenia hejnał urywa się nieoczekiwanie.
W 1927 r. Polskie Radio rozpoczęło codzienną transmisję hejnału w samo południe, która trwa do dzisiaj.
Wieża_wyższa_Kościół_Mariacki_w_Krakowie

Na zdjęciu (Wikipeedia) – Wieża wyższa kościoła mariackiego, z której rozlega się hejnał

Autor: Izabela Gass

Matki Boskie Węgierskie cz.4

Pieta limanowska

Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej w Limanowie (woj. małopolskie) należy do najbardziej znanych w regionie. Na małym rynku w kościele, zbudowanym na początku XX w. znajduje się słynąca łaskami pieta limanowska. Według przekazów figura została przywieziona z Węgier w 1545 r. w czasach reformacji, kiedy wyrzucano z tamtejszych kościołów przedmioty kultu. Rzeźba pochodzi z warsztatu czesko-śląskiego z lat 1300 – 1375. Wykonana została z jednolitego pnia drewna lipowego, jest polichromowana i przedstawia siedzącą postać Maryi, która trzyma w ramionach martwe ciało Syna.
Miejscowa ludność otaczała pietę kultem od XVII wieku. Początkowo rzeźba znajdowała się w kaplicy, dopiero w 1753 r. z polecenia biskupa krakowskiego została przeniesiona do kościoła limanowskiego.
W 1966 r. pietę koronował Karol Wojtyła, a po kradzieży korony w 1981 r., rekonorował ją na błoniach krakowskich jako papież Jan Paweł II.

tekst: Izabela Gass
zdjęcie ze strony https://www.miasto.limanowa.pl/pl/5209/0/zabytki.html

 Zrzut ekranu 2020-03-30 o 18.06.25

Węgierski historyk w Nowym Sączu

W 2019 r. ukazała się książka Zofii z Odrowąż-Pieniążków Skąpskiej Dziwne jest serce kobiece… Wspomnienia galicyjskie. Jest to ziemiańska saga rodzinna z dwóch pierwszych dekad XX wieku, w której autorka wspomina Sądecczyznę, jej krajobraz, obyczaje, folklor. Wśród opisów wieczorków towarzyskich, teatrzyków amatorskich i odczytów jest i taki pochodzący z 1914 r.:
„W czerwcu, atrakcją dla Nowego Sącza jest przyjazd delegacji węgierskiej dla nawiązania kontaktu, między nimi jest wielki przyjaciel Polski, historyk Divéky. Węgrzy występują w strojach narodowych, więc i Polacy tak muszą wystąpić. Mąż wspaniale prezentuje się w kontuszu i w żupanie z pięknymi złotymi guzami, jeszcze od ojca. Ja mam bardzo piękny kapelusik, budkę z jedwabiu kremowego z czarną koronką, wiązaną czarną aksamitką. Hrabia Stadnicki tez w pięknym kontuszu, reszta ubrana zwyczajnie. Jesteśmy na raucie w ratuszu i na wspólnej kolacji. Rozlega się po Nowym Sączu „Éljen” [niech żyje] i odnowione braterstwo z tak bliskimi sąsiadami.”
Kim był Adorján Divéky? I po co przybył do Nowego Sącza? Adorján Divéky (1880 – 1965) był węgierskim historykiem literatury, językoznawcą, badaczem historycznych związków węgiersko-polskich, profesorem uniwersytetów w Budapeszcie i Debreczynie, autorem ponad dwudziestu prac z historii Polski i Węgier. Najprawdopodobniej jego wizyta w Nowym Sączu była związana z poszukiwaniem źródeł do badań historycznych. Być może była to rewizyta, albowiem w 1913 r. polscy historycy z UJ z Janem Dąbrowskim na czele, poszukiwali poloniców w bibliotekach i archiwach Budapesztu, Gyulafehérvár, Wielkiego Sybinu i Kolożwaru. W wyniku ich pracy powstała publikacja „Sprawozdanie z poszukiwań na Węgrzech dokonanych z ramienia Akademii Umiejętności”, wydana w 1919 r.
W tym czasie Divéky zaprzyjaźnił się z Janem Dąbrowskim (1890 – 1965) historykiem, profesorem na UJ, zajmującym się dziejami średniowiecznej Polski i Węgier oraz stosunkami polsko-węgierskimi. Przyjaźń i wspólne badania naukowe trwały i w okresie międzywojennym. Divéky został lektorem języka węgierskiego na Uniwersytecie Warszawskim, a później dyrektorem Instytutu Węgierskiego w Warszawie. A Dąbrowski był członkiem i prezesem licznych towarzystw naukowych polskich i węgierskich. Kiedy w 1939 r. został aresztowany przez Niemców w trakcie Sonderaktion Krakau i więziony w Krakowie i Wrocławiu, uzyskał zwolnienie po interwencji władz węgierskich. Po wojnie kariera Dąbrowskiego nadal się rozwijała – został dziekanem, prodziekanem, dyrektorem Biblioteki PAN w Krakowie, członkiem Prezydium PAN. Natomiast Divéky’ego węgierscy komuniści wyrzucili z uniwersytetu, odsunęli od pracy naukowej i zmusili do przejścia na emeryturę .
W archiwum Polskiej Akademii Nauk w spuściźnie Jana Dąbrowskiego przechowywane są listy Adorjána Divéky do Jana Dąbrowskiego. Korespondencja pochodzi z lat 1907 – 1964, listy pisane są po węgiersku i polsku, jest ich aż 127. Divéky pisał do przyjaciela z różnym natężeniem, najczęściej przed I wojną światową. Ale zachowały się też listy z okresu II wojny światowej i po wojnie. Jego korespondencja ustała na rok przed śmiercią obu historyków, która nastąpiła w 1965 r.

Opracowała: Izabela Gass

This slideshow requires JavaScript.

#kartkazkalendarza: 11 marca 1849 r.

Dzisiajsza #kartkazkalandarza została poświęcona bitwie o Sybin i „Panoramie Siedmiogrodzkiej”, której fragment (wypożyczony od Muzeum Okręgowe w Tarnowie) znajduje się w naszych zbiorach.

***

Towarzystwo założone w celu sfinansowania kosztów namalowania Panoramy, przeliczyło się z zyskami z publicznej prezentacji i nie wypłaciło Styce żądanej kwoty. W związku z tym Styka wywiózł w 1900 r. Panoramę z Budapesztu i podzielił ją na kilkadziesiąt fragmentów, które sprzedawał jako oddzielne obrazy. Do dzisiaj udało się zidentyfikować 39 obrazów, które stanowią 1/3 całego dzieła.

W maju 2020 r. w Muzeum Narodowym we Wrocławiu zostanie przedstawionych 25 z nich. Będą one włączone do zrekonstruowanego malowidła. 15