Hungarika w Warszawie cz.2 – Kościół św. Elżbiety Turyńskiej (Węgierskiej)

Kościół św. Elżbiety znajduje się w Powsinie przy ul. Przyczółkowskiej 29. Jego początki sięgają XIV wieku. Drewniana PowsinDSC_1942świątynia została zniszczona podczas potopu szwedzkiego. W 1725 r. kościół odbudowano w stylu baroku według projektu cenionego architekta Józefa Fontany. Po kolejnej przebudowie w 1921 r. świątynia uzyskała dzisiejszy wygląd. W kościele znajduje się także Sanktuarium Matki Bożej Tęskniącej z cudownym obrazem Matki Boskiej Tęskniącej lub Powsińskiej. Obraz namalowany został przez nieznanego artystę włoskiego w XVII w. Przedstawia Madonnę składającą ręce na piersi w modlitewnym geście. Nieznana jest data umieszczenia obrazu w kościele, ale już w 1675 r. w dokumentach diecezjalnym nazywany jest cudownym.

 
autorka: Izabela Gass
zdjęcie: Wikipedia

Hungarika w Warszawie cz.1 – Kościół św. Stefana

Na obszarze Warszawy znajdują się dwie parafie, które za patrona obrały sobie Węgra. Jedna z nich to Parafia pod wezwaniem świętego Stefana – węgierskiego króla, za którego panowania Węgry przyjęły chrzest. Druga to powsińska parafia imienia, świętej Elżbiety Turyńskiej (Węgierskiej).

Kościół_św._Józefa_Oblubieńca_w_Warszawie_ul._Czerniakowska

Kościół św. Stefana znajduje się przy ul. Czerniakowskiej 137. Powstał jako kaplica szkolna Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu w latach 1922 – 1924. W 1944 r. wojsko węgierskie urządziło w nim szpital. Podczas powstania warszawskiego toczyły się w kościele i jego okolicach zacięte walki.
1 marca 1973 r. dekretem prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego została tutaj erygowana parafia św. Stefana Kościół jest budowlą współczesną, jednonawową, zwieńczoną latarnią -sygnaturką od ulicy. Wystrój wewnętrzny został unowocześniony w latach 1971 – 1974.

autorka: Izabela Gass
zdjęcie: Wikipedia

Na książęcym tronie Parmy. Od wnuczki Marii Leszczyńskiej do jej prapra…wnuczki cesarzowej Zyty

Kiedy 2 kwietnia 1725 r. Stanisław Leszczyński otrzymał pismo pierwszego ministra Francji z prośbą o rękę swojej córki Marii dla Ludwika XV, zemdlał z wrażenia. Poślubienie króla Francji było niewyobrażalnym triumfem rodu Leszczyńskich i osiągnięciem szczytu możliwości przez samą Marię, ubogą córkę zdetronizowanego władcy. Małżeństwo było początkowo szczęśliwe, ale z biegiem czasu Ludwik XV odsunął się od żony, zaczął ją zdradzać z licznymi kochankami. Królowa zajmowała się sztuką, miłosierdziem, robótkami ręcznymi. Samotna, popadła w bigoterię.

Małżonkom urodziło się dziesięcioro dzieci, w tym delfin, który zmarł przed objęciem tronu, ale został ojcem trzech królów Francji: Ludwika XVI, Ludwika XVIII, Karola X.

Jako pierwsze urodziły się  14 sierpnia 1727 r. bliźniaczki: Maria Ludwika Elżbieta i Anna Henrietta. Ze wszystkich sióstr tylko Maria Ludwika Elżbieta wyszła za mąż. I to od niej pochodzi linia Zyty Burbon-Parma, ostatniej cesarzowej Austro-Węgier. 

 Maria Ludwika Elżbieta od urodzenia zwana była Madame Premiére, Madame Royale, Madame Elisabeth, a przez ojca Babette.

Podczas gdy młodsze siostry zostały wysłane do klasztoru, Maria Ludwika dorastała w Wersalu. 

Kiedy miała niecałe 12 lat została zaręczona z młodszym synem króla Hiszpanii Filipa V –  też Filipem. To małżeństwo miało scementować katolickie przymierze przeciw protestantom. W 1739 r. Maria Ludwika opuściła Wersal, całą rodzinę, a przede wszystkim swoja ukochaną siostrę bliźniaczkę i udała się do Hiszpanii, by poślubić księcia Filipa (1720 – 1765). 

W 1739 r. w Madrycie zawarła małżeństwo z 19-letnim Filipem, niezbyt rozgarniętym młodzieńcem. Oczywiście Maria Ludwika nie była szczęśliwa. Była za młoda na życie małżeńskie. Większość czasu spędzała na zabawach z lalkami i swoją córką Izabelą, którą urodziła, gdy miała 14 lat. Na dworze hiszpańskim panowała jeszcze gorsza etykieta niż w Wersalu, nuda i bezczynność, ponadto wieczne kłótnie z teściową – Elżbietą Farnese, z rodu który od kilku pokoleń zarządzał Parmą. Z Madrytu  pisała rozpaczliwe lisy do ojca.  Kiedy tylko mogła uciekała do Francji .

Isabella_Louise_Elisabeth_de_Parma
Ludwika Elżbieta z córką Izabelą Marią (Źródło: domena publiczna: commons)

 

W 1748 r., po zakończeniu wojny o sukcesję austriacką, Austria utraciła księstwo Parmy,  Piacenzy i Guastalii na rzecz Filipa – męża Marii Ludwiki. Obydwoje otrzymali tytuł książąt Parmy i stali się założycielami nowej dynastii – Burbon-Parma.

W 1748 r. Maria Ludwika udała się do Francji, by podziękować za to ojcu. Została w Wersalu prawie rok. Wtedy tez zaprzyjaźniła się z metresą ojca Madame de Pompadour, w odróżnieniu od je rodzeństwo, które nienawidziło królewskiej kochanki. Wreszcie musiała wracać do Parmy. Księstwo było zrujnowane przez wojnę, ale trzeba przyznać, że Filip był oświeconym władcą, dbał o finanse państwa i edukację obywateli. Maria Ludwika zaś  promowała francuskie zwyczaje i francuską kuchnię.

 

 

La_famiglia_di_Don_Filippo_di_Borbone_by_Giuseppe_Baldrighi_(C._1757)
Rodzina księcia Filipa i Marii Ludwiki Elżbiety, książąt Parmy (Źródło: domena publiczna: commons)

W 1752 r. zmarła na ospę jej siostra bliźniaczka i Maria Ludwika znów przyjechała do Wersalu, by opłakiwać ukochaną siostrę. Jej pobyt trwał rok. Kolejny  przyjazd Marii Ludwiki do Wersalu przypadł na 1759 r., kiedy to wydawała swoją najstarszą córkę Izabelę za przyszłego cesarza Austrii – Józefa II. W  grudniu 1759 r. rozchorowała się na ospę i zmarła. Została pochowana w bazylice Saint – Denis obok siostry. Ich groby zostały zniszczone podczas rewolucji francuskiej.

Małżeństwo miało dwie córki i syna Ferdynanda (1751 – 1802), który pozostał na tronie książęcym w Parmie do 1801 r., kiedy musiał oddać księstwo Francji. Jego syn Ludwik I (1773 – 1803) otrzymał od Napoleona w zamian za Parmę  królestwo Etrurii, utworzone z części ziem Wielkiego Księstwa Toskańskiego. Był delikatnego zdrowia, cierpiał na padaczkę, umarł w rok później.  Władzę po nim w królestwie Etrurii objął  jego 4-letni syn Karol l Ludwik (1799 – 1883). Regencję sprawowała jego matka.  W 1807 r. decyzją Napoleona królestwo zostało włączone do cesarstwa  Francji, a Karol II Ludwik wraz matką udali się na emigrację do Francji. Obiecano mu tron Królestwa Północnej Luzitanii (w północnej Portugalii), do czego w rezultacie nie doszło.

Po upadku Napoleona księstwo Parmy oddano w dożywotnie władanie jego żonie Marii Ludwice, a Karol lI Ludwik miał je odzyskać  dopiero po jej śmierci, co nastąpiło w 1847 r. Wtedy to tron Parmy wrócił do dynastii Burbon-Parma. Książę nie nacieszył się długim panowaniem, gdyż w 1848 r. w Parmie wybuchła rewolucja i musiał abdykować na rzecz syna Karola III (1823 – 1854). Sam udał się na emigrację do Francji.

Karol III  sprawował w Parmie rządy autorytarne. Wprowadził stan wojenny, zamknął uniwersytet, prześladował swoich przeciwników politycznych. Był bardzo niepopularny. Zginął zasztyletowany podczas codziennego spaceru ulicami  Parmy. Morderców nigdy nie wykryto.

Księciem Parmy został jego sześcioletni syn – Robert I (1848 – 1907). Tron utracił  w sześć  lat później podczas zjednoczenia Włoch. Księciu Robertowi co prawda Włochy zabrały tron, lecz pozostawiły  wspaniałą posiadłość Pianore koło Lukki. Miał jeszcze Schwarzau w Sternfeld i  zamek Chambord nad Loarą we Francji. Kiedy razem z rodziną jechał z jednego zamku do drugiego, wtedy zazwyczaj był potrzebny osobny pociąg, często złożony z szesnastu wagonów, ponieważ książę zabierał w  podróż  bibliotekę, a dzieci oczywiście nie chciały zrezygnować ze swoich koni wierzchowych.

Książę Robert człowiek poczciwy, bez wielkich ambicji panowania, pogodził się z utratą Parmy. Żenił się dwukrotnie, z obu żon miał dwadzieścioro czworo dzieci, dziesięcioro z nich było upośledzonych umysłowo. Jedną z jego córek z drugiego małżeństwa z Marią Antonią Braganza z portugalskiej rodziny królewskiej pozbawionej tronu na początku XX wieku była Zyta, ostatnia cesarzowa Austro-Węgier, w piątym pokoleniu pra…wnuczka Marii Leszczyńskiej. Imię Zyta (Zita) było bardzo rozpowszechnione wśród ludzi ubogich w okolicach Lukki, gdzie od XII wieku otaczano  czcią legendarną wiejską dziewczynę Zytę dla jej pobożności i dobroci. Owa Zyta uchodziła za patronkę służących i była prawie że nieoficjalną świętą. Tak więc Zyta może i nie wydawało się nazbyt stosownym imieniem dla księżniczki, lecz w jej wypadku było to imię w pewnym sensie właściwe. Zyta Burbońska – Parmeńska była bowiem, wedle pojęć głów koronowanych, kimś w rodzaju ubogiej krewnej.

Po śmierci księcia Roberta, wdowa po nim pozostała z czeredą dzieci. Ulokowanie dwudziestu książąt i księżniczek z pięknie brzmiącymi tytułami i niewielkimi widokami na przyszłość zgodnie z ich przynależnością stanową nie było sprawą łatwą. Tak więc należy uznać za szczególny i prawie niespodziewanie szczęśliwy przypadek to, że Zyta zdobyła arcyksięcia Karola Habsburga, późniejszego cesarza Austro-Węgier. Zaślubiny odbyły się 12 października 1911 r. na zamku Schwarzau. Zachowała się do dziś stara taśma kroniki filmowej o tym wydarzeniu. Widać na niej uśmiechniętego cesarza Franciszka Józefa  obok pary młodej na tarasie zamkowym. Co prawda stojąc za długo bez płaszcza w chłodny, jesienny dzień  cesarz przeziębił się i dworacy uznali to za zły omen dla młodej pary. Obok cesarza  stoi młody oficer marynarki Miklós Horthy, ten sam Horthy, który w dziesięć lat później jako admirał i regent miał nie dopuścić do powrotu Karola i Zyty na tron węgierski.

KARL UND ZITA
Zaślubiny Zyty Burbon-Parma (w prostej linii pra…wnuczki Marii Leszczyńskiej) i Karola Habsburga, późniejszego cesarza Austro-Węgier. (Źródło: wikipedia commons)

Cesarzowa Zyta nie czuła się Włoszką. Włoch, które pozbawiły jej ojca księstwa Parmy nienawidziła. Nie czuła się też Austriaczką ani Hiszpanką. Chyba najbardziej czuła się Francuzką. Nigdy zapewne nie pomyślała o swojej polskiej krwi. Ale tak na prawdę ojczyzną Burbonów parmeńskich, jak i wielu  innych rodów była dynastia. Ich ojczyzna była wszędzie tam, gdzie akurat panowali, gdzie mieli jakieś roszczenia lub prawa dziedziczenia, gdzie sytuacja polityczna otwierała im szansę na restaurację. I zawsze powoływali się na łaskę Boga, który dał im tę lub inną koronę. Nie przyszło im do głowy, że odebranie tej korony, to też znak Boski.

Oczywiście książęta rodu Burbon-Parma żyją do dzisiaj. Obecnie w najprostszej linii potomkiem królowej Marii Leszczyńskiej jest 49-letni Karol Ksawery Burbon-Parma, prywatnie brat cioteczny króla Holandii. 

 Tak to za sprawą dwóch polskich królewien – Marii Leszczyńskiej i Teresy Kunegundy Sobieskiej część arystokracji europejskiej ma polskie korzenie. 

Izabela Gass

Romans jak z operetki, cz.2

W latach poprzedzających wybuch I wojny światowej niezmiernie majętne małżeństwo Klara i Robert Żeleńscy nadal byli bezdzietni. Postanowili więc adoptować któregoś z polskich Żeleńskich i ożenić go z siostrzenicą Klary. W rodzinnych Grodkowicach ojca Roberta żyło dwóch jego kuzynów: Jan i Karol. Robert Żeleński zaprosił ich na Węgry, by pokazać swoje majętności przedstawić rodzinie żony. Wtedy też dowiedzieli się, że jeden z nich ma poślubić siostrzenicę ciotki Klary –Erzebet i zostać spadkobiercą olbrzymich włości Roberta. Młodzieńcy uznali ten pomysł za mało realny i powrócili do Galicji. Kiedy wybuchła I wojna światowa zostali powołani do wojska. Jana po kontuzji zwolniono i mógł powrócić do rodzinnych Grodkowic, zaś Karol ranny w nogę leczył się w Piszczanach na Słowacji. I wtedy dostał zaproszenie od stryjostwa Żeleńskich do jednego z ich majątków. Tam spotkał Erzebet, tę która miała zostać jego żoną. Ale Karolowi panna się nie spodobała. On jej też nie. Tak więc Karol powrócił na kuracje do Piszczan. W jakiś czas potem znów otrzymał zaproszenie od Żeleńskich. Tym razem do majątku siostry ciotki Klary, gdzie oczekiwała na niego druga siostrzenica ciotki – Klara. Do pałacu zaproszono także jego brata – Jana. Wszak były dwie siostrzenice. Widać było, że Janowi Klara się spodobała od pierwszego wejrzenia. Wtedy Karol jakby na przekór i z zazdrości doszedł do wniosku, że i jemu Klara się podoba. Był przecież pierwszy. Szybko oświadczył się pannie. Zachwyceni wujostwa wyprawili im zaręczyny. Stryj Robert wyreklamował Karola z armii i wysłał do Koszyc, gdzie miał uczyć się języka węgierskiego i zarządzania tak wielkim majątkiem. W Koszycach przyszłego dziedzica Żeleńskich gościnnie podejmowali okoliczni ziemianie. Na jednym z bali poznał Lilly Eötvös. Miłość od pierwszego wejrzenia. Trzeba było tylko wyplątać się z niechcianego narzeczeństwa, co nie było takie proste, bo stryjostwo bardzo nalegało na to małżeństwo. Wreszcie Karol odesłał Klarze pierścionek i wrócił na front. W jakiś czas potem dostał list od swojego brata Jana, że ten zamierza ożenić się z Klarą. Pogratulował mu i życzył szczęścia. W 1918 r. Jan został mężem Klary i spadkobiercą węgierskiej fortuny. Doczekali się trzech synów i do 1945 r. mieszkali na Węgrzech. Po stracie majątków powrócili do Polski i zamieszkali w Krakowie. A Karol? W 1920 r. Karol ożenił się z Lilli i zamieszkali w Grodkowicach. Przyszło na świat dwoje dzieci. Kiedy reforma rolna w 1944 r. pozbawiła ich majątku zamieszkali na Śląsku. Rozstali się po 30 latach małżeństwa. Karol żenił się jeszcze dwa razy. Nie wiadomo co o tym myślała Klara.

Autorka: Izabela Gass
Zdjęcie: ze zbiorów prywatnych autorki; przedstawia modę ślubną z epoki

romanse pol weg- cz2