Skip to main content

Matki Boskie Węgierskie cz.2

Drugim baśniowym przykładem ucieczki cudownego wizerunku Matki Boskiej z Węgier z miejscowości Homonna (obecnie Humenne na Słowacji) jest obraz w Starej Wsi (pow. Brzozów, woj. podkarpackie). Cudowny obraz przedstawiający Zaśnięcie i Wniebowzięcie Matki Boskiej namalowany został na desce lipowej na początku XVI w. Według tradycji obraz zniknął z Homonna w cudowny sposób trzykrotnie. Aby zmylić pogonie raz szedł z Węgier przez Przełęcz Dukielską, a raz przez Pakoszowskie Działy, ale zawsze odnajdywał się na dębie w Starej Wsi.
Obraz znajduje się późnobarokowej bazylice z XVIII w. wybudowanej przez paulinów. Koronowany został w 1877 r. W 1968 r. z nieznanych przyczyn spłonął. Obecnie znajduje się jego kopia z 1972 r.

Sanktuarium w Starej Wsi należy do największych ośrodków pielgrzymowania w archidiecezji przemyskiej. We wrześniu 1978 r. pielgrzymował tutaj kardynał Karol Wojtyła, który miesiąc później został wybrany papieżem. Do cudownego wizerunku Maryi pielgrzymują też od 500 lat wierni z Humenne.

tekst: Izabela Gass
zdjęcie „Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Starej Wsi (2017)” pochodzi z Wikipedii, autor: Lowdown

Basilica_in_Stara_Wieś_(2017)_indoor

Matki Boskie Węgierskie cz.1

We wsi Tarnowiec (pow. Jasło, woj. podkarpackie) znajduje się cudowna figura Matki Boskiej. Jest to rzeźba gotycka wykonana z drewna lipowego na początku XV w. Matka Boska trzyma w jednym ręku Dzieciątko, a w drugim berło. Koronowano ja w 1925 r.
O cudownej figurze krążą różne legendy. Wszystkie one mówią, że figura przybyła z Węgier podczas jakiejś zawieruchy wojennej. „Matka Boska , obruszona na jednego z Węgrów palącego tytuń w kościele, przeniosła się swoją wolą i siłą z ich kraju do Tarnowca” – tak pisze w swoich XIX-wiecznych pamiętnikach dziedzic Krościenka, Franciszek Ksawery Prek.
Inna legenda mówi, że figurę przywieźli karmelici węgierscy, gdy w zakładali w Jaśle klasztor. Kiedy klasztor spłonął w 1785 r. figura trafiła do Tarnowca do znajdującego się tam kościoła. Wkrótce Tarnowiec stał się miejscem pielgrzymowania z Galicji, ze Słowacji i Węgier. Pielgrzymom z Węgier i Słowacji sprzyjał brak granicy. Pielgrzymki te ustały po 1918 r.
Obecnie figura znajduje się w nowym kościele wybudowanym po II wojnie światowej.

tekst: Izabela Gass
zdjęcie pochodzi ze strony Santuarium (http://www.sanktuariumtarnowiec.parafia.info.pl/?p=main&what=101)

Zrzut ekranu 2020-03-25 o 14.43.43

Węgierski historyk w Nowym Sączu

W 2019 r. ukazała się książka Zofii z Odrowąż-Pieniążków Skąpskiej Dziwne jest serce kobiece… Wspomnienia galicyjskie. Jest to ziemiańska saga rodzinna z dwóch pierwszych dekad XX wieku, w której autorka wspomina Sądecczyznę, jej krajobraz, obyczaje, folklor. Wśród opisów wieczorków towarzyskich, teatrzyków amatorskich i odczytów jest i taki pochodzący z 1914 r.:
„W czerwcu, atrakcją dla Nowego Sącza jest przyjazd delegacji węgierskiej dla nawiązania kontaktu, między nimi jest wielki przyjaciel Polski, historyk Divéky. Węgrzy występują w strojach narodowych, więc i Polacy tak muszą wystąpić. Mąż wspaniale prezentuje się w kontuszu i w żupanie z pięknymi złotymi guzami, jeszcze od ojca. Ja mam bardzo piękny kapelusik, budkę z jedwabiu kremowego z czarną koronką, wiązaną czarną aksamitką. Hrabia Stadnicki tez w pięknym kontuszu, reszta ubrana zwyczajnie. Jesteśmy na raucie w ratuszu i na wspólnej kolacji. Rozlega się po Nowym Sączu „Éljen” [niech żyje] i odnowione braterstwo z tak bliskimi sąsiadami.”
Kim był Adorján Divéky? I po co przybył do Nowego Sącza? Adorján Divéky (1880 – 1965) był węgierskim historykiem literatury, językoznawcą, badaczem historycznych związków węgiersko-polskich, profesorem uniwersytetów w Budapeszcie i Debreczynie, autorem ponad dwudziestu prac z historii Polski i Węgier. Najprawdopodobniej jego wizyta w Nowym Sączu była związana z poszukiwaniem źródeł do badań historycznych. Być może była to rewizyta, albowiem w 1913 r. polscy historycy z UJ z Janem Dąbrowskim na czele, poszukiwali poloniców w bibliotekach i archiwach Budapesztu, Gyulafehérvár, Wielkiego Sybinu i Kolożwaru. W wyniku ich pracy powstała publikacja „Sprawozdanie z poszukiwań na Węgrzech dokonanych z ramienia Akademii Umiejętności”, wydana w 1919 r.
W tym czasie Divéky zaprzyjaźnił się z Janem Dąbrowskim (1890 – 1965) historykiem, profesorem na UJ, zajmującym się dziejami średniowiecznej Polski i Węgier oraz stosunkami polsko-węgierskimi. Przyjaźń i wspólne badania naukowe trwały i w okresie międzywojennym. Divéky został lektorem języka węgierskiego na Uniwersytecie Warszawskim, a później dyrektorem Instytutu Węgierskiego w Warszawie. A Dąbrowski był członkiem i prezesem licznych towarzystw naukowych polskich i węgierskich. Kiedy w 1939 r. został aresztowany przez Niemców w trakcie Sonderaktion Krakau i więziony w Krakowie i Wrocławiu, uzyskał zwolnienie po interwencji władz węgierskich. Po wojnie kariera Dąbrowskiego nadal się rozwijała – został dziekanem, prodziekanem, dyrektorem Biblioteki PAN w Krakowie, członkiem Prezydium PAN. Natomiast Divéky’ego węgierscy komuniści wyrzucili z uniwersytetu, odsunęli od pracy naukowej i zmusili do przejścia na emeryturę .
W archiwum Polskiej Akademii Nauk w spuściźnie Jana Dąbrowskiego przechowywane są listy Adorjána Divéky do Jana Dąbrowskiego. Korespondencja pochodzi z lat 1907 – 1964, listy pisane są po węgiersku i polsku, jest ich aż 127. Divéky pisał do przyjaciela z różnym natężeniem, najczęściej przed I wojną światową. Ale zachowały się też listy z okresu II wojny światowej i po wojnie. Jego korespondencja ustała na rok przed śmiercią obu historyków, która nastąpiła w 1965 r.

Opracowała: Izabela Gass

This slideshow requires JavaScript.