Parę ciekawostek związanych ze św. Władysławem, patronem Polonii węgierskiej

Tegoroczny Dzień Polonii Węgierskiej przypadł na 27 czerwca, czyli dokładnie na dzień imienin jej patrona (zazwyczaj święto obchodzone jest w niedzielę w okolicach tego dnia). Święty Władysław, bo o nim mowa, był węgierskim władcą urodzonym przez córkę Mieszka II. Patronuje on nie tylko węgierskiej Polonii, ale również m.in. Siedmiogrodowi, diecezji debreczyńsko-nyíregyháza’skiej, miastu Szekszárd oraz węgierskiej Straży Granicznej.

W dzień św. Władysława (lub niedzielę w okolicach 27 czerwca) odbywa się również odpust w Narodowej Świątyni w Mátravere bély-Szentkút, gdzie pielgrzymi przybywają m.in. konno! Według legendy woda ze źródła Szentkút ma właściwości lecznicze, a jej powstanie możemy zawdzięczać wierzchowcowi króla Władysława. Podczas ucieczki przed Kumanami, władca musiał przeskoczyć przez szeroką przepaść. Jego koń kopnął w skałę i w miejscu, gdzie kopyto zostawiło ślad, wytrysnęła krystalicznie czysta woda.

Z imieninami Władysława łączą się również elementy kultury ludowej… dotyczące pogody. Jeden przesąd mówi, że jeżeli 27 czerwca pada deszcz, to przez całe lato będzie zła pogoda. Powstało również powiedzonko, do sytuacji odwrotnej – kiedy pogoda jest nazbyt dobra. Jeżeli w dniu imienin patrona węgierskiej Polonii jest szczególnie gorąco, w związku z czym ktoś nie jest wstanie pracować (albo po prostu dopadło go lenistwo, ale dzień jest upalny), to można o nim powiedzieć „Władek usiadł mu na barana” (węg. „Felült Lackó a nyakára”).  A jak wiadomo z dodatkowym obciążeniem ciężko jest pracować 😉

Zrzut ekranu 2021-06-30 o 15.05.48
Foto: https://szentkut.hu/2019/06/18/szent-laszlo-bucsu-06-30/