15 lipca 1410 roku, czyli 610 lat temu, odbyła się bitwa pod Grunwaldem – jedna z największych bitew (pod względem liczby uczestników) średniowiecznej Europy.
Po jednej stronie stanęły połączone wojska polsko-litewskie, po drugiej wojska Zakonu Krzyżackiego, wspierane przez rycerstwo zachodnioeuropejskie.
Bitwa nie tylko powinnam nam się kojarzyć z obrazem Jana Matejki czy treścią „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza, ale także z…mostem pontonowym!
To właśnie w 1410 polsko-litewskie wojska użyły do przeprawy przez Wisłę (po raz pierwszy w tej części Europy!) średniowiecznego odpowiednik mostu pontonowego.
Od 1998 roku w rocznicę bitwy, odbywa się na grunwaldzkich polach inscenizacja walk, w której biorą udział członkowie braterstw rycerskich z całej Europy.
Kiedy Anna z Lubomirskich Esterházy była przyczyną słynnego pojedynku
Anna (1722 – 1777)była córką Teodora Lubomirskiego, wojewody krakowskiego i starosty spiskiego, jednego z XVIII-wiecznychwarchołów. Teodor Lubomirski odbił kupcowi krakowskiemu urodziwą żonę Elżbietę Cristi ze szkockiej familli i zamieszkał z nią oficjalnie. Poślubił ją dopiero w kilka lat później,gdyzmieniła wyznanie z protestanckiego na katolickie. Jeszcze przed ślubem parze urodziła się córka Anna, obdarzona niespotykaną urodą, odziedziczoną po matce. Ożenek Lubomirskiego z mieszczką oburzył rody magnackie. W oczach świata córka Anusia była parweniuszkę i nieślubnym dzieckiem mieszczki. Na dodatek publicznie się do niej zalecałAdam Tarło, wojewoda lubelski, jeden z najurodziwszych i najmężniejszych młodzieńców ówczesnej Rzeczypospolitej. Tarło był co prawda żonaty, ale jego żona mogłaby być jego babką. Bowiem wojewodzie lubelskiemu potrzebne były pieniądze i stąd ten niestosowny związek małżeński z bogatą, acz starą krewniaczką, odktórej śmierć – jak sądził – powinna go szybko uwolnić. Ale żona ani myślała umierać, co więcej zaczęła ograniczać jego wydatki.
Pałac Esterházych w Eisenstadt (żródło: Wikipedia)
17 stycznia 1743 r. na balu w Warszawie wydanym z okazji rocznicy koronacji Augusta III wydarzył się skandal, którego powodem była Anusia. Adam Tarło, odtańczył pierwszy taniec z gospodynią, drugi z wojewodziną ruską, do trzeciego poprosił – przed innymi damami z pierwszych rodów w kraju – Anusię,pannę nieślubnego pochodzenia. Kiedy jako czwartą poprosił do tańca Eleonorę Czartoryską ta urażona odmówiła. Wtedy obraził się z kolei krewki Tarło i ogłosił, że kto zatańczy z Czartoryską, nazwie go szelmą. Wtedy do tańca poprosił ciotkę Czartoryską Kazimierz Poniatowski. Tarło nazwał go więc szelmą. Obaj młodzi porwali się do szpad. Sytuacjęuratował marszałek koronny, który zagroził im aresztem. Tarło i Poniatowski wychodząc z balu umówili się na pojedynek następnego dnia. Pojedynek odbył się pod Piasecznem. Wrócili z niego cali i zdrowi, ale spór nie został zakończony. Cała Rzeczypospolita z zapartym tchem śledziła konflikt między Tarło a Czartoryskimi. Wojewoda lubelski ponownie wezwał Kazimierza Poniatowskiego na pojedynek, tym razem na Marymont, przed pałacyk Marii Kazimiery Sobieskiej. Długo toczyła się zwada o rodzaj broni, wybrali pistolety, a później szpady. Mimo że strzelali dwukrotnie, żaden nie został nawet draśnięty. Pojedynek rozstrzygnęły szpady. Tarło otrzymał cios śmiertelny. Krążyły pogłoski, że to pchnięcie zadał jeden z sekundantówPoniatowskiego.Ciało wojewody wywieziono do jego dóbr. Warszawa długo płakała po śmierci swojego ulubieńca, mówiono, że stryj nieboszczyka nadciąga, by pomścić bratanka, mówiono o wojnie domowej. Ale sprawa rozeszła się po kościach.
Na całym skandalu zyskała Anusia , gdyż po tym incydencie Teodor Lubomirski sądownie legitymował córkę i zapisał jej w swoich dobrach 300 tys. zł polskich w gotówce, 100 tys. w klejnocie oraz10 wsi pod Rzeszowem.
Jakby nie było, Anusia nie ponosi tu żadnej winy za śmierć Tarły. Wnetwyszła za mąż za magnata węgierskiego Mikołaja Esterhazego , wielkiego mecenasa sztuki. Opuściła Polskę i zamieszkała w pałacu książęcym w Eisenstadt, gdzie zapewne słuchała koncertów książęcego kapelmistrza Józefa Haydna.