DAR WĘGIER

W lutym br. rząd Węgier – „na znak naszego wiecznego braterstwa” – ofiarował Polsce młodzieńczą
Zdjęcie z: Łukasz Wójcik, Człowiek w zbroi [w:] „Polityka” nr 10, 3.03 – 9.03.2021
zbroję Zygmunta Augusta. Zbroja została wykonana w 1533 r. z polecenia króla Węgier i Czech ,
późniejszego cesarza Ferdynanda I jako prezent zaręczynowy dla przyszłego zięcia królewskiego
Zygmunta Augusta. W chwili zaręczyn królewicz miał 13 lat, a jego narzeczona, córka Ferdynanda I –
Elżbieta Habsburg – 7.
Przez wiele lat mylnie sądzono, że zbroja została wykonana dla Ludwika Jagiellończyka. Wskazywały
na to litery „E” i „S” widniejące na naramiennikach i pośrodku napierśnika. Uważano, że pochodzą
one od Santa Elisabeth, św. Elżbiety, patronki Węgier. Do tej teorii nie pasował tylko wygląd zbroi –
stylistycznie wyglądała na późniejszą.
Dopiero w 1939 r. Bruno Thomas, kurator zbiorów wiedeńskich odkrył, że zbroja była prezentem
zaręczynowym, a litery na naramiennikach to po prostu inicjały przyszłych małżonków: „E” –
Elisabeth , córki Ferdynanda I, „S” – Sigismundusa – naszego Zygmunta Augusta.
Gdy Thomas badał zbroję znajdowała się ona w Budapeszcie, gdzie trafiła po I wojnie światowej, jako
część węgierskiego dziedzictwa. Wcześniej była w Wiedniu, w cesarskiej kolekcji. Brak jest źródeł, że
kiedykolwiek opuściła Wiedeń, tak więc Zygmunt August nigdy jej nie założył, ani nie widział.
Zbroja Zygmunta Augusta pojawiła się w Polsce po raz pierwszy w 1970 r. na wystawie o polsko-
węgierskich stosunkach, po raz drugi w 2000 r. na ekspozycji Wawel 1000 – 2000.
Tym większy jest dar Węgrów. Na drodze prawnej Polska nie miałaby jej szans pozyskać .
Zbroja została przekazana do Zbiorów Królewskich na Wawelu.
Izabela Gass
Literatura: Łukasz Wójcik, Człowiek w zbroi [w:] „Polityka” nr 10, 3.03 – 9.03.2021
Zdjęcie: jw